sobota, 9 marca 2013

Rozdział 11

Po konsumpcji lodów, poszliśmy na spacer do parku. Oczywiście nie mogło obyć się bez zdjęć. Koło godziny 17 Kamil musiał wracać, bo po 18 miał pociąg do Płocka. Pożegnaliśmy się z Nim i ja grzecznie mu przypomniałam, żeby nie nadużywał mojego numeru. My też chyba powinniśmy powoli wracać pod Strzałę Amora. Co prawda Skrzaty miały wyjeżdżać koło 20, ale lepiej, żebyśmy byli w razie czego w hotelu. Po przedyskutowaniu wszystkich 'za i przeciw' obraliśmy kierunek hotel. Gdy doszliśmy do Strzały Amora, rozeszliśmy się do swoich pokoi (znaczy ja z Pawłem do jego pokoju, Oliwia z Aleksem do pokoju Atanasijevića). Godzina 19:30 zaczęłam chodzić po pokojach i żegnać się z Chłopakami. Ciężko było mi się z nimi rozstawać, choć tak na prawdę poznałam ich tylko 4 dni temu. Gdy doszłam do pokoju Mariusza to od razu chciał mi się płakać. Nie wiem czemu, ale bardzo polubiłam Wlazłego, darzyłam go wielkim szacunkiem. Po 20 minutach wróciłam do pokoju Pawła. Zdążyłam tylko wejść a on zaczął mnie całować. Gdy zegarek pokazał godzinę 19:55 zaczęliśmy wychodzić z pokoju. Trochę się dziwiliśmy czemu nikogo nie ma na korytarzu. Pomyślałam, że już wszyscy są na dole przy autokarze i tylko na nas czekają. No to my w te pędy przed hotel a tam ani autokaru, ani ludzi. Pustka totalna. Wracamy do hotelu, gdzie recepcjonistka przekazała nam kopertę. Otworzyłam i przeczytałam:
Witajcie !
Mamy nadzieję, że Nam wybaczycie, ale tak słodko razem wyglądaliście jak się całowaliście, że nie było mowy o przerwaniu tego ! Więc szybciutko postanowiliśmy, że jedziemy bez Was. Zamiast Zatiego pojechałam ja. Widzimy się w poniedziałek w Kaliszu. Przyjedźcie razem z Pawłem. Będę czekać na Was z rodzicami i Aleksem. Chłopaki mogą wrócić do Bełchatowa dopiero w środę. Trener pozwolił z nimi spędzić parę dni w ramach podziękowań. Mam nadzieję, że bardzo na Nas się nie wkurzycie.
PS. Śpicie u cioci, bo niestety nie stać Was na hotel ;d
Z pozdrowieniami,
Oliwia i Skrzaty.
-Paweł ! Widzisz to co ja ? -spytałam.
-No widzę i bardzo się cieszę .
-Ja też. No to idziemy z wszystkimi tobołami do cioci, nie ?
-No chyba, nie mamy wyjścia.
I ruszyliśmy. Doszliśmy do cioci a ona rzuciła: No wreszcie, ile można na Was czekać. Kolacja stygnie.
Spytałam:
-Wiedziałaś o wszystkim ?
-Nie, ja ? Skądże ? -powiedziała ironicznie.
-A więc, zapewne to Twój pomysł.
-No może, no i co z tego ?
-Nie no nic, oprócz tego, że Cię kocham ! -rzuciłam się na ciocię i dałam jej buziaka w polik.
Następnego dnia pojechaliśmy do Kalisza. Gdy dojechaliśmy przedstawiłam Pawła rodzicom. Chyba bardzo się polubili. W ogóle wszyscy się polubili. Rodzice z naszymi chłopakami i chłopaki z rodzicami. Wtorek był dniem cudownym. Razem z Pawłem zdecydowaliśmy, że pojadę z Nimi do Bełchatowa i tam zamieszkam. Zacznę tam studiować i pracować. Oliwia na razie nie chciała jechać z nami. Mówiła, że jeszcze za krótko zna Aleksa i że nie zostawi rodziców i przyjaciół. Fakt, że znałam się z Pawłem bardzo krótko trochę mnie przerażał, ale od razu 'coś' nas połączyło i wiedziałam, że to ten jedyny. Paweł chyba tez uważał mnie za tą jedyną. W środę wyruszyliśmy do Bełchatowa. Tata zaoferował się, że nas odwiezie i mama też chciała jechać zobaczyć czy mi u Pawła będzie dobrze. Tak więc jechaliśmy wszyscy. Podróż przebiegła normalnie, bez żadnych niespodzianek.
Gdy rodzice się upewnili, że jestem bezpieczna odjechali. Zostałam tylko ja, Zati i Aleks.

***5 tygodni później***
Pracuję jako oficjalny fotograf PGE Skry Bełchatów. Oliwia przyjeżdża do nas co tydzień na weekend. Z Pawłem się świetnie dogaduję i jest bardzo fajnie. Super się mieszka i czy w Bełchatowie.
W środku nocy obudziłam się ze strasznymi mdłościami. Obudziłam Pawła i poprosiłam, żeby poszedł do apteki kupić mi węgiel. Nie wiem ile Zatora nie było, ale na chwilę mi przeszło i położyłam się spać. Spałam do rana. Dzisiaj byłam umówiona z Pauliną (żoną Mariusza) na lody. Nie mogłam się doczekać tego spotkania, ponieważ uwielbiałam tą kobietę. Poza tym mają super syna -Arka, którego również uwielbiam.


_______________________________________________________________
Jutro postaram się dodać kolejny rozdział, bo mam wenę ;)
Ale prosiłabym o minimum 10 komentarzy ! :)
Pozdrawiam, Tynn

14 komentarzy:

  1. Super ! czekam na następny!;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny. Tylko czy trochę nie za szybko, aby przeprowadzać się do Pawła? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest miłość od pierwszego wejrzenia :D

      Usuń
  3. spoko rozdział, jest ona zapewne w ciazy ;DDDD

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy rozdział :) zapowiada się że ktoś w ciąży będzie :)
    czekam na następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rozdział juz sie nie moge doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czekam,zniecierpliwiona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny, kiedy mogę się spodziewać następnego?

    OdpowiedzUsuń
  9. czekam czekam i sie nie moge doczekać

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedy kolejny rozdział??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się na jutro, ale nie obiecuje, bo jestem chora :)

      Usuń
  11. kocham ten rozdział

    OdpowiedzUsuń